sobota, 28 września 2013

Czy telemarketer będzie miał trudniej?

Jeżeli rząd przyjmie projekt nowej ustawy, w 2014  produkty kupione przez Internet będziemy między innymi mogli zwrócić w ciągu 14 a nie jak do tej pory 10 dni. Jeżeli konsument nie zostanie poinformowany o przysługującym mu prawie, odstąpić od umowy będzie mógł przez 12 miesięcy - bez podania przyczyny. W takim wypadku wygasają też inne obowiązki konsumenta (np. abonament).

Inne zmiany - jak podaje prawo.rp.pl mają dotyczyć wykrytej wady towaru.
w przypadku wykrytej wady towaru – nie tylko kupionego w Internecie – w ciągu dwóch lat będzie można żądać od razu zwrotu pieniędzy. Dziś jest to możliwe dopiero, jeśli nie da się go naprawić lub wymienić na nowy.

Więcej przeczytasz na: http://prawo.rp.pl/artykul/794099,1051978-Prawa-konsumenckie--Klienci-odstapia-od-umowy-i-dostana-zwrot-pieniedzy.html

Pełny tekst projektu ustawy: tutaj

/KG

czwartek, 26 września 2013

Co mówi o tobie Google? To widzi potencjalny pracodawca

 Autor: Izabela  Kaźmierczak

     Potencjalni pracodawcy coraz częściej biorą w ten sposób pod lupę nie  tylko kandydatów na wolne stanowisko, ale i obecnych pracowników – jeśli  chcą się bliżej przyjrzeć danej osobie. Niestety, wybitnie rzadko się zdarza, że wynik poszukiwań działa na korzyść delikwenta.


    Szukając pracy, zwracamy obecnie baczną uwagę na to, aby nasze CV było  dobrze dopasowane do stanowiska i przedstawiało nasze najlepsze strony  zawodowe, a list motywacyjny rzeczywiście był dla rekrutujących argumentem na naszą korzyść.  Spędzamy więc nad tymi dokumentami sporo czasu, umieszczając w nich  informacje mające przekonać potencjalnego szefa, że naprawdę warto nas  zatrudnić.


    Cóż jednak po tym, skoro cały wysiłek może pójść na marne, jeśli  wyszukiwarka internetowa choćby w małym stopniu nie potwierdzi tego, co  zapisaliśmy w życiorysie i liście motywacyjnym? Albo gorzej: zaprzecza  temu!


PUŁAPKA INTERNETU


    Wiele osób czuje się w sieci anonimowo. Rozmawiają publicznie o  rzeczach, które na żywo poruszyliby jedynie w gronie znajomych. Zaufanych, powinnam dodać. Zachowują się zupełnie inaczej, niż robiliby to, gdyby ktoś  znał ich osobiście. Pozwalają sobie na złośliwe komentarze, niezbyt  kulturalne odzywki, czasami nawet na znacznie więcej – ponieważ czują  się bezkarni. „To tylko Internet” – myślą. Można więc robić, co się  żywnie podoba. Czy aby faktycznie?


    W obecnych czasach, kiedy znalezienie o kimś dokładnych informacji  wymaga zaledwie wpisania danych tej osoby do wyszukiwarki, jest to  zachowanie bardzo niebezpieczne dla naszej kariery zawodowej. Skoro  bowiem my, szukając pracy, szperamy w Internecie, poszukując opinii o  firmie – to chyba nie powinno dziwić że ten, kto ma nam co miesiąc  płacić, robi dokładnie to samo, hmm?


    Zwykle znalezione informacje zupełnie nie przystają do stanowiska,  jakie chcielibyśmy zajmować. Wysyłamy kolejne podania – i co? I nikt nie  odpowiada, nie ma zaproszeń na rozmowy, a co najgorsze, nie ma też  propozycji pracy. Przyczyna może być prosta: to, jak pokazujemy samych  siebie w Internecie, nie zachęca pracodawców.


    Więc może…


BUDOWANIE WIZERUNKU ONLINE?
SWOJEJ OSOBISTEJ MARKI?


    Na rynku pojawia się coraz więcej profesjonalnych firm, zajmujących  się budowaniem naszego wizerunku w Internecie. Jeśli skorzystamy z  takiej oferty, doradca przeszuka sieć, sprawdzi, jak się w niej  dotychczas prezentowaliśmy, a następnie podpowie, co należy usunąć, co  zmienić, a co dopisać czy zamieścić – tak, żeby być w oczach pracodawcy  (ale i nie tylko) właściwym kandydatem.


    Można mieć pewność, że jeśli ktoś z takich usług korzysta – to taka  osoba faktycznie świadomie zbudowała swój internetowy wizerunek.


    Z drugiej strony, pracodawcy nie chcą zatrudniać idealnego wizerunku,  gdyż takowy nie istnieje. A jeśli istnieje w sieci, to jest  przereklamowany. Szukają ludzi – owszem, posiadających odpowiednią  wiedzę – ale także z konkretnymi cechami charakteru, podejściem do życia oraz  własną, przemyślaną opinią.


    Mamy swój charakter, hobby, znajomych. Rozmawiamy, dzielimy się  zdjęciami, informacjami, linkami do interesujących nas artykułów. I to  nie jest wcale nic złego, jeśli nie wszystko kręci się wokół naszych  spraw zawodowych. Wręcz przeciwnie: to, że mamy ciekawe życie poza  pracą, czyni z nas bardziej atrakcyjnych kandydatów.


    Tak naprawdę wystarczy więc zastanawiać się nad tym, co pokazujemy i  jak się zachowujemy w Internecie. Jeżeli nie będziemy robić niczego,  czego nie zrobilibyśmy także na żywo, pod własnym imieniem i  nazwiskiem; wśród ludzi, którzy nas znają, to jesteśmy w domu.  Pracodawca będzie mógł nas dzięki temu poznać nie tylko jako  profesjonalistów, ale przede wszystkim jako ludzi.



 Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.
     numer seryjny:52447332-f7d4-4759-9b94-4de25bef4303                
   

sobota, 21 września 2013

Prawda o kontach oszczędnościowych

człowieczek z błyskiem w oku

Oszczędzanie jeszcze nigdy nie było tak proste. Możesz otworzyć konto, które niczym nie będzie się różniło od zwykłego rachunku osobistego, i na tym zarabiać. Jest to stosunkowo nowy produkt finansowy na polskim rynku, niemniej jednak cieszy się sporym zainteresowaniem i właściwie każdy bank posiada je już w swojej ofercie.

Podobnie jak przy lokatach, i tu liczy się oprocentowanie i okres kapitalizacji. Ponadto dochodzi minimalne saldo, ilość bezpłatnych przelewów, prowizje pobierane za nie, możliwość wypłat itd. Polacy zgromadzili około 45 miliardów złotych w tej formie oszczędzania i faktycznie jest ona bardzo atrakcyjna. Konta oszczędnościowe dysponują pewną przewagą nad lokatami. Tutaj nie określasz żadnego czasu trwania, w każdej chwili możesz wpłacić na konto dodatkowe środki i tym samym podnieść zysk, a także zawsze możesz wypłacić środki bez utraty odsetek. Wiele kont oszczędnościowych kapitalizuje odsetki codziennie, co powiększa podstawę do ich obliczania, jak i gwarantuje niskie straty na wypadek wypłaty pieniędzy z depozytu. W większości tego typu konta są bezpłatne w utrzymaniu i prowadzeniu. Wysokość oprocentowania dochodzi nawet do pięciu procent, jednak jest niższe niż na lokacie. Oczywiście są rzeczy, o których banki nie wspominają w swoich reklamach. Zawsze określony jest minimalny poziom środków, które muszą pozostawać na koncie, w różnych bankach waha się od jednego do trzech tysięcy złotych. Oprocentowanie nie jest stałe, oznacza to, że zmienia się w zależności od wysokości kwoty, którą zgromadziliśmy na koncie. Zazwyczaj banki wspominają o najwyższej stawce, która dostępna jest np. od 40 tys. złotych. Czasami można natknąć się tu na mały haczyk. Kiedy łapiemy się na wyższy próg oprocentowania, jest ono naliczane od całości środków, jednak część banków liczy tylko kwotę, która jest wyższa niż próg, a resztę oblicza z niższym oprocentowaniem. Przykładowo w banku istnieją trzy progi wysokości oprocentowania:

do 1000 zł – 3%

od 1000 zł do 5000 zł – 4%

od 5000 zł – 5.55%

inwestujemy 10 000 zł

Wysokość wkładu pozwala nam na uzyskanie najwyższego oprocentowania, czyli 5,55% z 10 000 zł.

Bank oblicza to progresywnie. Przy wkładzie 10000 zł mamy 1000 zł na 3%, 4000 zł na 4% i 5000 zł na 5,55%. Oznacza to stratę około 60 zł w ciągu roku przy dziesięciu tysiącach wkładu.

Warto również zwrócić uwagę na kapitalizacje odsetek – zazwyczaj jest to miesiąc, lecz istnieją oferty nawet kwartalne. Oczywiście posiadając konto oszczędnościowe, nie wyminiemy się z podatkiem Belki, który to zabierze nam dziewiętnaście procent zysku.




Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

niedziela, 1 września 2013

Kiedy dojdzie przelew?

Oczekiwanie na przelew bankowy bywa uciążliwe, jeśli chcesz wiedzieć, o której godzinie pieniądze będą na koncie, sprawdź godziny w systemie elixir.


W Polsce przelewy obsługiwane są przez system elixir, który działa pomiędzy bankami w sesjach elixir, od sesji wychodzących do sesji przychodzących w trzech różnych transzach księgowania. Opiszę, na czym cały system polega, ponieważ wiele osób sprawdzających godziny sesji elixir ma problem z odpowiednim obliczeniem czasu dotarcia przelewu bankowego. Wysłanie przelewu jest proste: wystarczy znać numer konta, wpisać kwotę i zlecić przelew, wtedy po wysłaniu przelew trafia w sesje wychodzące, które odbywają się w trzech transzach. Następnie pieniądze wędrują do banku NBP i przechodzą przez sesje KIR, potem gotówka wchodzi w sesje przychodzące w banku, do którego miała pierwotnie trafić, tam jest księgowana i zapisywana na rachunku bankowym. W internecie można znaleźć różne aplikacje do sprawdzania, kiedy dojdzie przelew, za ich pomocą można szybko sprawdzić czas dotarcia przelewu. Są również dostępne tabele z sesjami elixir, w których możesz sprawdzić aktualne godziny banków.

Jeśli czekasz na bardzo ważny przelew czy na wynagrodzenie z pracy, jeśli wysyłasz pieniądze za ratę kredytu bankowego, żeby nie narosły odsetki, sprawdzasz godziny Sesji Elixir i czas, w jakim przelew dojdzie na konto. Istnieje też możliwość zrobienia szybkiego przelewu za pomocą expres elixiru. Na razie tyko siedem banków oferuje takie natychmiastowe przelewy, ale do końca roku wszystkie banki mają się znaleźć w systemie błyskawicznych przelewów.


W jakich bankach są sesje elixir: BRE Bank, Noble Bank SA, Nordea, BPH, BOŚ, BGK, BNP Paribas, BZWBK, Getin Bank, CITI Handlowy, Credit Agricole, Toyota Bank, Deutsche Bank PBC, DNB Nord, Eurobank, HSBC Bank Polska, Idea, ING Bank, Inteligo, Invest Bank, Kredyt Bank, Alior Bank, BGŻ, mBank, Meritum, Multibank, Millennium, Pekao SA, PKO BP, Pocztowy, BPS, Raiffeisen Polbank, VW Bank direct.


Artelis.pl serwis z artykułami do przedruku.

sobota, 3 sierpnia 2013

Produktywność: 5 porad by zrobić, co najmniej dwa razy więcej tego samego dnia




Autor: Rafał Kołodziej




Przedstawiam dokładnie 5 porad, dzięki którym twoja produktywnośc wejdzie na wyższy poziom. Zaczniesz robic znacznie więcej a dzięki temu osiągniesz to czego pragniesz w o wiele krótszym czasie.


Porada 1: Wstań godzinę wcześniej


Jeśli jesteś typem osoby, która prosto z łóżka wskakuje pod prysznic a później wprost do samochodu i w międzyczasie wypija kawę to czas to zmienić - już teraz. Poranny pośpiech przynosi rezultaty przeciwne do zamierzonych. Dzień rozpoczęty od bieganiny, stresu i poczucia braku kontroli nie jest najlepszym rozwiązaniem.


Pobudka godzinę wcześniej pozwoli twojemu umysłowi przebudzić się i przygotować się na resztę dnia.


Pierwsze godzina o poranku jest często nazywana „złotą godziną”. Jest to czas, w którym możesz uzyskać wspaniałe skupienie i sprawić by nie zaprzątnięty różnymi sprawami umysł wszedł na wysokie obroty. Poświeć tą godzinę na ustalenie planu dnia, priorytetów i zdecyduj, co w ciągu dnia będzie stratą czasu a co koniecznie trzeba zrobić by przybliżyć się do swoich celów.


Porada 2: Jedna rzecz w jednym czasie


Każdy potrafi biegać od zadania do zadania. Nie skupisz się jednak na nich w pełni i czas im poświęcony nie będzie efektywny. Skup się na jednym zadaniu w jednym czasie by zauważyć różnicę. Produktywność wymaga skupienia podobnego do tego, jakie wytwarza wiązka laserowa. Im mocniej skupisz się na jednym aspekcie tym silniej zadziałasz i szybciej się z nim rozprawisz. Robienie kilku rzeczy naraz w efekcie prowadzi do tego, że każda z tych rzeczy jest wykonywana z małą efektywnością. Mam dla ciebie krótkie motto na dzień:


Robię jedną rzecz w określonym czasie, robię ją dobrze i kończę ją.


Sprawdź to, a zobaczysz, że efektywnie możesz przechodzić od zadania do zadania… szybciej niż kiedykolwiek.


Porada 3: Odłączony od świata (wirtualnego)


Czy zauważyłeś ile czasu tracisz na zbędne surfowanie po sieci, sprawdzanie poczty, czytanie maili, wiadomości na komórce itp? Do tego dochodzi czytanie newsów, plotek, oglądanie filmików itd.


Nim się obejrzysz minie godzina, później druga a zadania czekające na swoje wykonanie wciąż będą stały w miejscu.


Jeśli nie czekają cię ważne telefony służbowe to wyłącz komórkę lub zorganizuj telefon tylko do tych spraw. Planowanie jest tutaj kluczem. Ustal z góry czas, w którym jesteś „pod telefonem” i czas na pracę.


Sprawdź serwisy społecznościowe i pocztę w czasie przerwy. Ja sam często łapałem się na tym, że co chwilę sprawdzam pocztę lub zerkam co tam na facebooku tak jakbym czekał na wiadomość: „Hej, napisałem dla ciebie książkę. Niestety nikt takiej wiadomości mi nie wysłał, godziny leciały a klawiatura czekała aż zacznę na niej szaleć niczym Mozart na fortepianie (lub pianinie). Napisz mi, jaka jest różnica…;)


W każdym razie odłącz niepotrzebne zabawki w czasie prace, bo zniszczą efektywny dzień.


Porada 4: Zatrudnij wirtualnego asystenta


Na pierwszy rzut oka może się to wydawać zbędne i kosztowne. Jest jednak zupełnie odwrotnie. Jeśli chcesz działać szybko i skutecznie to konieczne staje się delegowanie wszystkiego, czego nie musisz robić samodzielnie na inne osoby. Takie działanie pozwoli ci zachować mnóstwo czasu.


Jako autor poradników również deleguję swoje zadania. Wyobraź sobie, że wstępnie, krótką książkę jestem w stanie przygotować w 6 godzin! Jak? Wystarczy ją opowiedzieć nagrywając na dyktafon i przesłać do transkrypcji. Deleguj każde zadanie, jakie tylko możesz. Skorzystaj np. z serwisu http://www.zlecenia.przez.net/. Dzięki takiemu postępowaniu pozbędziesz się czasochłonnych, nudnych zajęć, twoja produktywność wzrośnie i będziesz mniej zestresowany.


Porada 5: Powiedz “Nie” ludziom marnotrawiącym twój czas


Spójrzmy prawdzie w oczy. W każdym biurze znajdują się ludzie, dla których wyjście do pracy jest jak wyjście do kawiarni. Jak to było opisane w znanym polskim filmie „ploteczki, pogaduchy i strojenie głupich min”. Nie ma w tym nic złego, chyba, że w tym czasie musisz wykazać się sporą produktywnością a terminy gonią. Co zrobić w takim wypadku? Po prostu, gdy ktoś cię zwalnia powiedz „muszę wracać do pracy, pogadamy podczas przerwy (zaraz potem jak sprawdzisz pocztę i facebooka).” Jeśli powiesz to w sposób miły, przyjacielski i z szacunkiem to na pewno zrozumieją. Jeśli będziesz to powtarzać często to już nigdy nie będziesz musiał się martwic o to, że ktoś zwolni twoją produktywność.






Więcej informacji z zakresu skutecznego działania i rozwoju osobistego na stronie:


Rafał Kołodziej - Strategie Rozwoju Osobistego





Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"

Pozabankowe firmy pożyczkowe coraz popularniejsze




Autor: Ania Solska




Zaostrzone kryteria obliczania zdolności kredytowej sprawiają, że od miesięcy nie widać końca w spadkowym trendzie liczby udzielanych kredytów konsumpcyjnych. W ostatnich sześciu miesiącach 2012 roku udzielono ich niecałe 3 miliony. W analogicznym okresie 2011 roku – blisko sześćset tysięcy więcej.


Jednak według Biura Informacji Kredytowej przynajmniej częściowo za duży spadek udzielanych kredytów odpowiadają same banki, które – aby omijać rygorystyczne zapisy rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego – kierują potężny strumień klientów (nawet 80 tysięcy miesięcznie) do różnego rodzaju firm pożyczkowych. Które, ponieważ nie są bankami, nie muszą się przejmować rekomendacjami KNF. W ten sposób banki przekazały do obiegu „poza bankowego” obsługę niemal wszystkich pożyczek ratalnych.


Firmy pożyczkowe pozabankowe nie muszą tak dokładnie badać rzetelności klienta udzielając chwilówki czy pozabankowe pożyczki prywatne. Nadal, w przeciwieństwie do banków, mogą udzielać pożyczki na dowód. I mogą ją udzielić nawet wtedy, gdy łączna suma spłacanych rat przekracza 50 proc. dochodów klienta (przy zarobkach poniżej średniej krajowej). To właśnie te zakazy praktycznie sparaliżowały możliwość udzielania przez banki szybkich kredytów konsumpcyjnych, w tym tych udzielanych na zakupy w systemie ratalnym. Według Biura Informacji Kredytowej, w całym I półroczu 2012 roku liczba kredytów ratalnych udzielonych poza systemem bankowym mogła sięgnąć nawet pół miliona. Jak łatwo można stwierdzić, gdyby doliczyć je do liczby udzielonych przez banki kredytów konsumpcyjnych, okazałoby się, że Polacy wcale nie zadłużają się dużo mniej – choć na pewno inaczej.


Bez żadnych wątpliwości można jednak stwierdzić, że niechęć do udzielania kredytów w bankach się utrzymuje, widać też dużo większą rezerwę po stronie klientów. Jasnym sygnałem są tutaj dane na temat kart kredytowych. Z informacji BIK wynika, że od końca 2011 do końca 2012 liczba czynnych rachunków kartowych skurczyła się o 285 tysięcy sztuk. Jest to zarówno efekt tego, że banki niechętnie wydają nowe karty kredytowe jak i tego, że klienci, nawet jeśli karty otrzymują – nie spieszą się z sięganiem po plastikowy pieniądz.


Dla porównania: w 2010 r. średnio banki wydawały co miesiąc ok. 110 tys. nowych kart. W tej chwili jest to ok. 80 tysięcy. Karty kredytowe w tej chwili posiada ok. 4,9 mln Polaków. Trzech na czterech użytkowników kart ma jedną kartę kredytową w portfelu. Średni limit kredytowy (na jedną kartę) to niecałe 4,9 tys. zł. W 2009 roku karty kredytowe w portfelach miało 8,8 mln Polaków.









Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"

piątek, 2 sierpnia 2013

Dyżur pracownika




Autor: Arek Czapla




Pracodawca na podstawie art. 151(5) Kp. może wydać pracownikowi polecenie zostania w pracy poza normalnymi godzinami w gotowości do wykonywania pracy, która wynika z umowy o pracę w zakładzie pracy lub innym miejscu, które zostanie wyznaczone przez pracodawcę.



Podczas dyżuru pracowniczego, pracownik pozostaje w gotowości do pracy, ale tej pracy nie świadczy. Tak więc pracodawca nie wlicza czasu dyżuru do czasu pracy pracownika.

Ale gdy pracownik podczas swojego dyżuru otrzyma od pracodawcy polecenie wykonania pracy, to te godziny, podczas których będzie efektywnie wykonywał pracę, będą stanowić czas pracy. Jeżeli pracownik będzie świadczył prace podczas dyżuru czyli poza swoimi normalnymi godzinami pracy, to może to zostać uznane za wystąpienie pracy w godzinach nadliczbowych.

Dla przykładu: pracownik świadczy pracę. od godziny 10 do 18. Po zakończeniu pracy ma pełnić dyżur w zakładzie do godziny 21. W tym czasie wykonał pracę, która zajęła mu godzinę czasu. Tak więc została przekroczona jego dobowa norma czasu pracy o jedną godzinę.

Pracownik musi mieć zapewnione prawo do odpoczynku dobowego i tygodniowego, a więc w ciągu doby dyżur pracownika nie może przekroczyć 5-ciu godzin (24 godziny – 8 godzin pracy – 11 godzin odpoczynku).

Pracownik za czas swojego dyżuru, ma prawo otrzymać czas wolny od pracy w wymiarze, który odpowiada długości dyżuru. Taka rekompensata nie przysługuje pracownikowi, gdy dyżur pełniony jest w domu.

Jeżeli pracodawca nie może udzielić pracownikowi czasu wolnego (np. dyżur pracownika przypadł pod koniec okresu rozliczeniowego), to powinien on wypłacić pracownikowi wynagrodzenie, które wynika z jego osobistego zaszeregowania, które określone jest stawką godzinową lub miesięczną. Gdy pracownikowi nie wyodrębniono takiego składnika wynagrodzenia za pracę przy określeniu warunków wynagradzania, to wtedy jest to 60 % wynagrodzenia.






Prawo cywilne i prawo karne w praktyce - artykuły, porady, ciekawostki ...
Kodeks pracy w praktyce - artykuły, porady, ciekawostki ...




Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"